Niewielu ludzi pamięta już, że na początku swojej nie zawsze chlubnej kariery, Michael Jackson był świetnym artystą, piosenkarzem i tancerzem. Wielu kojarzy go tylko ze skandalami, a nie z tym, co zrobił dla mediów. Czy musiał AŻ umrzeć, by media spojrzały na niego wreszcie pozytywnie?
Wszędzie płyną łzy, każdy każdemu składa kondolencje, nad Los Angeles słychać pieśni żałobne, fani rwą włosy z głowy. Razem z kondolencjami z ust do ust przechodzą plotki – co się mogło stać? Dlaczego umarł? Na co umarł? Dlaczego tak młodo? Co się z nim działo przez ostatnie lata? Może przedawkował, może odpadła mu twarz, może tańcząc moonwalk złamał kręgosłup? Może zabił go rodzic molestowanego przez niego dziecka?